Brak transmisji.
Spis treści

[YouTube] Bellatores – Rewolucja MMORPG bez leveli

Bellatores to nadchodzące MMORPG z budżetem przekraczającym 40 milionów dolarów i tworzone z myślą o graczach PC. Projekt powstaje od 2016 roku i jest to jedna z większych produkcji MMO na horyzoncie. Początkowo planowano premierę w 2024, jednak po latach ciszy premierę tytułu przewidziano wstępnie na 2026 rok. Bellatores zniknęło na jakiś czas z radarów, wzbudzając obawy o anulowanie, ale ostatnio studio Nyou przypomniało o sobie, ujawniając świeże materiały i zapowiedź zamkniętych beta testów. Czy ten projekt faktycznie ma szansę spełnić obietnice i wyróżnić się na tle konkurencji, czy też dołączy do długiej listy azjatyckich MMO, które miały być hitami, a wyszło jak zawsze? Opowiem Wam, co już wiadomo o Bellatores – od mechanik rozgrywki po plany wydawnicze – a wnioski wyciągniecie sami.

Zanim zagłębimy się w szczegóły, pamiętaj zostawić kciuka w górę i suba, jeśli lubisz takie materiały. Dla Ciebie to moment, a dla mnie ogromna pomoc – nawet króciutki komentarz (możesz choćby pozdrowić babcię) pozytywnie wpływa na zasięgi kanału. Dziękuję również naszym ► patronom i wspierającym – to dzięki Wam mogę poświęcać więcej czasu na tworzenie takich treści dla społeczności MMORPG. A teraz do rzeczy!

Zostaw łapkę, suba i komentarz. Nawet babcię możesz pozdrowić, a i tak wpłynie to pozytywnie na nasze zasięgi.

Odtwórz film na temat Bellatores MMORPG bez leveli

Walka i świat Bellatores

Bellatores przeniesie nas do otwartego, średniowiecznego świata fantasy wzorowanego na XV wieku. Świat gry ma być jeden, spójny i pozbawiony ekranów ładowania, oczywiście z płynnym cyklem dnia i nocy oraz dynamicznymi wydarzeniami w świecie gry. Przykładem takich wydarzeń będą Wędrujący World Bossowie, którzy przemieszczając się po mapie wpływają na otoczenie – spotkanie takiego delikwenta może znacząco namieszać w okolicy. Klimat ma łączyć historyczne średniowiecze z elementami magii.

Walka w Bellatores nastawiona ma być na dynamiczną akcję. Pierwotnie twórcy planowali klasyczne namierzanie celu (tab-target), ale ostatecznie porzucili ten system na rzecz non-target action combat. Oznacza to, że będziemy sami celować wrogów i liczyć będzie się refleks oraz celność tak, jak miało to miejsce na początku New World, jeszcze zanim wprowadzili lockowanie targetu dla konsolowców.

W komunikacie z 2023 roku twórcy wspominają, że podczas starć ważna będzie umiejętność szybkiego podejmowania decyzji przez gracza oraz wykorzystanie fizyki gry – możemy więc oczekiwać efektownych starć z odrzucaniem, powalaniem czy destrukcją elementów otoczenia. Jednym zdaniem powinna tutaj być satysfakcjonująca zwrotka z naszych ataków, o czym wspominałem w filmie o perfekcyjnym systemie walki.

Mimo braku tradycyjnych klas (o czym za chwilę), w grze nie zabraknie świętej trójcy (tanka, DPSa, healera), a więc drużyny w lochach czy na rajdach wciąż będą potrzebowały kogoś do przyjmowania ciosów i kogoś do leczenia tak, jak ja ten kanał potrzebuje Twojej łapki w górę, jeśli materiał póki co się podoba.

Co ważne, Bellatores ma stawiać na współpracę i grę zespołową, choć powinno znaleźć się również coś dla samotników. Ekspedycje, wyprawy na bossy czy obrona zamków będą zapewne wymagać zgranej ekipy, ale twórcy obiecują też sporo zawartości solo.

Wbrew powszechnej opinii uważam, że to dobra ścieżka w grach MMORPG, bo gra powinna zarzucić haczyk na gracza właśnie w solowych, stosunkowo prostych aktywnościach, żeby ten potem poszukał gildii i próbował czegoś trudniejszego. Odrzucają mnie MMORPGi, w których musisz łazić po Discordach w poszukiwaniu gildii, przechodzić rozmowy rekrutacyjne jeszcze zanim w ogóle odpalisz gierkę.

Rozwój postaci – brak poziomów i klas

Jedną z cech wyróżniających Bellatores jest nietypowy system rozwoju postaci. W grze nie uświadczymy tradycyjnych poziomów doświadczenia ani sztywnego podziału na klasy postaci. Zamiast tego nasz progres oparto o tzw. system mistrzostw (mastery) w różnych dziedzinach. Rozwój bohatera odbywa się poprzez wykonywanie aktywności i doskonalenie umiejętności, których chcemy używać – niezależnie czy to związanych z walką, przetrwaniem czy rzemiosłem. Innymi słowy, im więcej korzystasz z danego rodzaju broni lub rzemiosła, tym większe mistrzostwo w nim zdobywasz. Kamienie milowe mistrzostwa będą z kolei nagradzać nas nowymi unikalnymi zdolnościami lub stylami walki. Taki nieliniowy system progresji ma zachęcić graczy do eksperymentowania z różnymi stylami gry i daje sporą swobodę w kreowaniu postaci.

Co ważne, brak klas nie oznacza chaosu. Choć nie wybierzemy na starcie sztywnej profesji, nic nie stoi na przeszkodzie, by wyspecjalizować się w klasycznej roli – gra pozwoli nam stworzyć archetypowego wojownika czy kapłana, jeśli tego zapragniemy. Różnica polega na tym, że specjalizacja wynikać będzie z naszych decyzji i treningu w danych umiejętnościach, a nie z narzuconego wyboru na początku gry.  Każdy bohater będzie mógł wybrać dwa zestawy broni, pomiędzy którymi będzie można się przełączyć i swoboda w łączeniu powinna być spora, a więc poza klasykami w postaci wojownika i kapłana, niecodzienne połączenie np. sztyletów z różdżką nie powinno być czymś niemożliwym.

Zawsze będzie istniała możliwość modyfikacji stylu gry – możemy np. zacząć jako mag, który z czasem nauczy się nosić ciężki pancerz i przejmować rolę tanka, albo jako wojownik dorzucić do arsenału trochę magii. Twórcy podkreślają, że chcą, aby gracz sam definiował swoją rolę, robiąc to, co naprawdę sprawia mu frajdę, zamiast być zamkniętym w sztywnych ramach klasy postaci. Tradycyjne levelowanie “do maksymalnego poziomu” nie będzie tu celem – Twoja reputacja, tytuły i mistrzostwo w wybranych dziedzinach zdefiniują siłę bohatera zamiast klasycznego numerka nad głową. Brzmi to trochę jak połączenie systemu znanego z gier sandboxowych (gdzie “ćwiczysz to, czego używasz”) z podejściem fabularnym, gdzie dokonania bohatera odbijają się echem w świecie gry.

Bellatores brak klas postaci

Frakcje, polityka i masowe wojny

Świat Bellatores targany jest konfliktem pomiędzy pięcioma wielkimi rodami szlacheckimi – to nic innego jak pięć frakcji, do których mogą dołączać gracze. Rywalizacja frakcyjna ma napędzać dużą część rozgrywki, zwłaszcza w obszarze PvP typu RvR (Realm vs Realm). Twórcy obiecują epickie masowe bitwy z udziałem setek graczy, w których rody walczą o wpływy i terytoria. Co więcej, w świecie gry znajdą się fortece, zamki i ziemie, które będzie można przejmować w imię swojego rodu. Możemy więc spodziewać się oblężeń zamków i strategicznej walki o kontrolę nad mapą – być może w stylu znanym z gier pokroju Lineage czy Guild Wars 2, ale tutaj rozgrywanego między pięcioma stronami konfliktu, a nie trzema. Brzmi to co najmniej nieprawdopodobnie, bo gry oparte o action combat nie były w stanie obsłużyć większej skali walk ze względu na ułomność architektury sieciowej i braku przejrzystości walki. Wygląda na to, że twórcy Bellatores chcą wyznaczyć nowe standardy, ale chcieć to nie zawsze znaczy móc.

Każda frakcja w Bellatores ma mieć własną unikalną historię i kulturę, a nawet odmienny ustrój polityczny. Ciekawym pomysłem jest wprowadzenie w obrębie frakcji rad graczy – organów, poprzez które członkowie danego rodu mogą głosować nad kierunkiem rozwoju swojego królestwa. Brzmi to, jakby gracze mieli wpływ na to, czy ich frakcja skupi się np. na ekspansji militarnej, rozwoju ekonomii czy produkcji rzemieślniczej. Taki system polityczny może wyróżnić Bellatores na tle innych MMO, o ile oczywiście zostanie sensownie zbalansowany. Niemniej, idea angażowania graczy w decyzje frakcyjne przypomina nieco system węzłów z Ashes of Creation, którego jakoś nie możemy się doczekać.

Tutaj warto wspomnieć znowu o graczach solowych, którzy nie muszą nawet dołączyć do gildii, żeby brać udział w rozwoju frakcji. Mogą wziąć udział w dynamicznych wydarzeniach jak np. obrona karawan, mogą wziąć udział w zadaniach frakcyjnych, a na koniec otrzymują punkty frakcyjne, które wymieniają na nagrody. 

Warto dodać, że oprócz zaciętych wojen między rodami, Bellatores stawia też na fabułę. Twórcy zapowiadają rozbudowaną warstwę fabularną, ważną dla całej rozgrywki. Każdy ród ma własną opowieść i unikalne zadania, co powinno uatrakcyjnić rywalizację – walczymy nie tylko o punkty na mapie, ale też o honor naszego domu i poznajemy jego historię. Dzięki temu PvP może zyskać kontekst i głębię fabularną, a nie być jedynie “kolorową strefą na mapie do zdobycia”. Oczywiście, jak to w MMO bywa, historia historią, ale końcowo i tak liczyć się będzie, kto kogo zatłucze na polu bitwy. Miejmy jednak nadzieję, że historia rodów zaogni konflikt niczym za dawnych lat pomiędzy hordą i przymierzem w World of Warcraft.

Beta testy i premiera

Po długim okresie ciszy Bellatores wreszcie wchodzi w fazę testów. Pierwsza zamknięta beta startuje w Korei 30 lipca 2025 i potrwa do 3 sierpnia. Do testów można zapisywać się do 28 lipca, ale uwaga – dotyczą one wyłącznie graczy z Korei (klient gry w języku koreańskim). Na pocieszenie dla reszty świata, studio Nyou zapewnia, że wsparcie wielu języków pojawi się w finalnej wersji gry. Póki co nie ujawniono dokładnej daty globalnej premiery Bellatores. Wiadomo jednak, że rosyjski wydawca został już pozyskany – w Rosji gra ma wystartować na początku 2026 roku. Jeśli chodzi o wersję globalną, trwają poszukiwania partnerów wydawniczych na Zachodzie. Istnieje jednak plan awaryjny: Bellatores ma już swoją kartę produktu na Steamie, więc w razie czego deweloper może wydać grę samodzielnie poprzez Steam, omijając tradycyjnego wydawcę.

Biorąc pod uwagę harmonogram testów i potrzebę znalezienia wydawcy, można założyć, że globalna wersja najwcześniej pojawi się w 2026 roku. Do tego czasu wiele może się zmienić – beta dostarczy twórcom danych, które zapewne wpłyną na dalsze szlify i balans gry. Miejmy tylko nadzieję, że nie będzie tutaj scenariusza jak z Chrono Odyssey, które pierwszą Betę zaprezentował w fatalnym wydaniu technicznym i musiało zrezygnować z początkowych planów premierowych. Tak czy inaczej lepiej, aby Bellatores została dopracowana, niż miałaby zadebiutować zbyt wcześnie i podzielić los tytułów, które spaliły swój hype przez pośpiech. Nawet jeśli będzie to kosztem tych wszystkich komentarzy w stylu “skoro powstaje 9 lat to to nigdy nie wyjdzie”.

Bellatores MMORPG nadchodzące

Monetyzacja i obawy

Przejdźmy do monetyzacji, bo to kwestia, która często przesądza o być albo nie być MMORPG – zwłaszcza z Korei. Twórcy Bellatores od początku deklarują, że unikają modelu Pay-to-Win i nie chcą powielać złych praktyk monetyzacyjnych. Wspomniano wręcz, że gra ma być pozbawiona elementów P2W, co sugeruje, iż prawdopodobnie przyjmie płatny model biznesowy (np. abonament lub jednorazowy zakup). Brzmi to świetnie na papierze – ale słyszeliśmy to już multum razy i doskonale wiemy, że deklaracje to jedno, a rzeczywistość jest brutalna. Głównie dla naszego portfela.

Jak będzie z Bellatores, tego jeszcze nie wiemy. Model biznesowy nie został oficjalnie ogłoszony. Niewykluczone, że w Korei gra ruszy jako free-to-play (to tam dość częste), a na Zachodzie przyjmie inny model – choć to tylko spekulacje. Budżet 40+ milionów $ skądś trzeba będzie zwrócić, a abonament od garstki graczy może nie wystarczyć, więc twórcy mogą kusić się na różne płatne udogodnienia.

Dopóki nie zobaczymy finalnego sklepu i rozwiązań, zalecam bardzo umiarkowany optymizm. Koreańskie MMORPG potrafią mocno rozczarować przesadną monetyzacją, o czym wspominałem w dość świeżym filmie o problemach koreańskich MMORPGów. Zachęcam do nadrobienia.

Czy warto czekać na Bellatores?

Podsumowując, Bellatores zapowiada się na ambitne MMORPG, które próbuje połączyć sprawdzone elementy gatunku z kilkoma świeżymi pomysłami. Z jednej strony mamy klasyczne MMO z otwartym światem, polityką frakcji i świętą trójcą ról, z drugiej – brak poziomów i klas, system mistrzostwa, który przewijał się w moich marzeniach i uważałem go za bardzo ciekawą ścieżkę do sprawdzenia. W tym wszystkim mamy również rozbudowaną ekonomię opartą o crafting i współpracę graczy. Do tego dochodzi action combat non-target na silniku Unreal Engine 5 i obietnica dynamicznych wydarzeń w świecie gry. Liczba ciekawych mechanik jest imponująca: pięć rywalizujących frakcji, polityka i rady graczy, przejmowanie zamków, wędrujące bossy, brak P2W… Można odnieść wrażenie, że twórcy chcą zawrzeć wszystko, o czym marzą gracze MMORPG. Pytanie brzmi, czy uda się to zrealizować w praktyce i zbalansować, bo musieliby przenieś MMORPGi na totalnie wyższym poziom pod kątem mechanicznym i technologicznym.

Z jednej strony, Bellatores zdecydowanie warto mieć na oku – choćby z uwagi na nietypowe podejście do progresji. Z drugiej strony, to wciąż koreańskie MMO, a te w ostatnich latach są co najwyżej przeciętne. Bellatores ma zadatki, by wyróżnić się na tle konkurencji, podoba mi się, że zrywają z pewnymi schematami, ale póki nie zagram, to nie uwierzę. A Wy jak sądzicie? Czy Bellatores ma szansę podbić rynek, czy podchodzicie do niego jak do klasycznego koreańca? Dajcie znać w komentarzach, a tymczasem dzięki za uwagę i do zobaczenia w kolejnym materiale!

Subskrybuj
Powiadom o
guest
2 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie
trackback
Bellatores – RvR po nowemu: jak działa system frakcji i rozwój bez poziomów
3 miesięcy temu

[…] Chcesz zobaczyć więcej praktycznych przykładów? Sprawdź ten materiał wideo. […]

taneroth
6 miesięcy temu

Zapowiada się naprawdę świetna gra! Wchodzę w to na pełnej! 😄

Autor tego wpisu nie nadaje obecnie na żywo.

2
0
Chętnie poznamy Twoją opinię, dodaj swój komentarz :)x