Bitcraft to MMORPG, w którym budujesz świat od zera tworząc własne wioski i imperia. Brzmi co najmniej intrygująco, ale patrząc jak jeden z założycieli Bitcrafta ciągle ziewa podczas oficjalnych materiałów, może wcale nie jest to aż tak pasjonująca produkcja. Po tym, co zaraz opowiem, sami podejmiecie decyzję czy będziecie chcieli budować miasto wspólnie ze społecznością AlterMMO. Jeśli chcecie dołączyć, to zapraszam na Discorda. Tradycyjnie dziękuję moim patronom i wspierającym – to dzięki wam mogę przeznaczyć więcej czasu na rozwój AlterMMO.
Zostaw łapkę, suba i komentarz. Nawet babcię możesz pozdrowić, a i tak wpłynie to pozytywnie na nasze zasięgi.
Profesje – fundamenty cywilizacji
W BitCraft nie wybieramy typowej klasy postaci, zamiast tego rozwijamy profesje – łącznie dwanaście, które działają niczym klasy postaci w innych grach. Należą do nich m.in. Carpentry (stolarstwo), Farming (rolnictwo), Fishing (rybołówstwo), Foraging (zbieractwo), Forestry (leśnictwo), Hunting (łowiectwo), Leatherworking (garbarstwo), Masonry (murarka), Mining (górnictwo), Scholar (badacz), Smithing (kowalstwo) oraz Tailoring (krawiectwo). Każda profesja ma unikalną tematykę i odgrywa istotną rolę w ekonomii gry, dzięki czemu żadna specjalizacja nie jest zbędna Twórcy zaprojektowali je tak, by przypominały klasy postaci – mają własną “fantazję” i zapewniają konkretne korzyści społeczności.
Co ważne, BitCraft nie zmusza do jednego wyboru na zawsze. Możemy rozwijać jedną profesję na raz, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by później przeskoczyć do innej – nie ma tu twardego systemu klasowego czy konieczności tworzenia nowej postaci. Owszem, specjalizacja daje przewagi (łatwiej osiągnąć wyższe tier’y w jednym fachu niż być „od wszystkiego”), lecz nic nie stoi na przeszkodzie, by zostać mistrzem wielu dziedzin na jednej postaci.
Rozwój profesji opiera się na praktyce i współpracy. Aby wspiąć się na wyższe poziomy (tier’y) zawartości, społeczność musi współdziałać we wszystkich profesjach. Każda specjalizacja wnosi coś niezbędnego – postęp w grze wymaga istnienia „łańcucha pokarmowego” obejmującego wszystkie profesje. Przykładowo, aby awansować osadę na kolejny poziom rozwoju, potrzebne będą produkty od rzemieślników wszystkich dziedzin – od desek z tartaku po sztaby metalu z kuźni i żywność z farm. To oznacza, że nawet samotny gracz może założyć własną osadę, ale bez handlu lub pomocy innych trudno mu będzie rozwinąć ją w tętniącą życiem metropolię. Dlatego tak istotna jest wspólna rozgrywka, do której zapraszam razem z naszą społecznością na Discordzie.
Umiejętności – konstrukcje, żeglarstwo, handel i nie tylko
Oprócz głównych profesji gra oferuje sześć umiejętności dodatkowych: Construction (budownictwo), Cooking (gotowanie), Merchanting (kupiectwo), Sailing (żeglarstwo), Slayer (zabijanie potworów) oraz Taming (oswajanie zwierząt). Te umiejętności nie wpływają bezpośrednio na rozwój osady tak jak profesje, ale odblokowują ważne usprawnienia rozgrywki. Twórcy określają je mianem „non-profession skills” i w najnowszej wersji mocno je rozbudowali, wiążąc z konkretnymi Travelerami (NPC) i ich zadaniami
Dlaczego warto je rozwijać? Ponieważ to one dają dostęp do rzeczy ułatwiających życie w BitCrafcie. Przykładowo:
- Sailing – jak łatwo się domyślić – otwiera drogę do budowania łodzi i eksploracji morskich terenów.
- Taming umożliwia oswajanie zwierząt.
- Slayer (Monster Slaying) to umiejętność walki z potworami – rozwijając ją, stajemy się lepszymi wojownikami PVE.
Każda z tych umiejętności ma własnego Travelera (trenera) i zestaw losowych zadań, które – podobnie jak w przypadku profesji – odświeżają się co kilka godzin. Zadania są unikalne dla każdego gracza i zmieniają się, więc nie da się już znalezienia jednej najlepszej metody farmienia – trzeba różnicować aktywności. Im wyższy nasz poziom w danej umiejętności, tym bardziej wymagające (ale i opłacalne) zadania zaoferuje nam NPC.
Ważne jest też to, że te dodatkowe umiejętności dają dostęp do potężnych usprawnień jakości życia. To nie przypadek, że to właśnie tu odblokowujemy wierzchowce, pojazdy (np. wozy i łodzie). Innymi słowy – profesje rozwijają gospodarkę i społeczeństwo, a umiejętności dodatkowe rozwijają twoją wygodę i mobilność. Jeśli marzy ci się przemierzanie bezkresnych lasów BitCrafta na grzbiecie oswojonego jelenia, to pewnie tutaj powinieneś skupić swoją energię.
Świat BitCrafta – jeden serwer, ogromna mapa
BitCraft rozgrywa się w jednym, wspólnym świecie dla wszystkich graczy – nie ma tu dziesiątek oddzielnych serwerów ani instancjonowanych stref. Cała społeczność buduje i eksploruje jedną, gigantyczną krainę. Drzewa można ścinać, teren kształtować, miasta budować – każdy gracz może trwale zmienić otoczenie, a zmiany te zobaczą wszyscy inni. W kwestii budowy osad są oczywiście pewne ograniczenia i nie będziecie mogli np. zabudować jednego z handlarzy czy początkowych ruin, w których gracze się pojawiają.
Technicznie, aby to umożliwić, twórcy posiłkują się podziałem świata na regiony – obecnie są cztery duże regiony obsługiwane przez oddzielne serwery, które jednak są ze sobą “zszyte” w jeden spójny. Dla gracza podział ten jest prawie niewidoczny – ot, podczas dalekiej wędrówki możesz przekroczyć granicę regionu, ale odbywa się to płynnie. To rozwiązanie ma zapewnić “nieskończoną skalowalność” – świat może być rozszerzany o kolejne regiony, by pomieścić rosnącą populację. Już teraz mapa jest przeogromna. Twórcy chwalą się, że odkrycie każdego zakątka zajmie wieki, a godzina podróży odsłania zaledwie ułamek procenta powierzchni mapy.
Jak odnaleźć się w tak wielkim świecie? Mapa świata pokazuje ogólny zarys terenu (lądy, wody) oraz zaznacza ważne osady i terytoria Imperiów, nawet jeśli jeszcze tam nie dotarliśmy. Nie zobaczymy oczywiście szczegółów ani surowców, dopóki sami nie zbadamy okolicy, ale na mapie politycznej widać już gdzie mniej więcej są góry, a gdzie wielkie miasta graczy.
Teleportacja istnieje, lecz nie za darmo. BitCraft wprowadza Waystones (kamienie teleportacyjne), które trzeba najpierw samodzielnie odkryć, by móc z nich korzystać. Teleport wymaga też specjalnej energii podróży – rodzaju staminy na szybkie przemieszczanie – która ogranicza, jak często możemy skakać po mapie. Twórcy chcą wygody, ale bez psucia ekonomii, stąd opłaty w energii i w walucie za dalekie skoki, a opłata jest tym większa, im więcej materiałów mamy przy sobie.
Na koniec kluczowa sprawa: BitCraft unika instancji i fazowania. Twój kawałek świata nie jest oddzielną kopią – jeśli zbudujesz dom na wzgórzu, każdy kto tam dotrze, zobaczy go. Nie ma tu prywatnych “shardów” ani wydzielonych aren – inni gracze są zawsze obecni obok ciebie w świecie. Każdy skrawek ziemi jest unikalny i może należeć tylko do jednej osady na danym serwerze.Żadnego wybierania serwera czy fazy – żyjemy razem w jednej rzeczywistości, co czyni świat BitCrafta społecznościową produkcją.
Handel – od kramiku po giełdę w mieście
Ekonomia w BitCraft jest napędzana przez graczy. Każdą zdobycz, zasób czy przedmiot można sprzedać lub wymienić – albo twarzą w twarz, albo przez systemy handlowe. Podstawową formą są sklepiki i stragany, które można stawiać w swoich osadach. Jednak w większych miastach jest to dość problematyczne i dlatego tam możecie odwiedzić dom handlowy.
Marketplace to budynek, który może wybudować osada i który pełni rolę centralnej giełdy dla przedmiotów w obrębie miasta. Po wejściu do takiego targu otrzymujemy dostęp do wspólnej listy ofert dla całej osady. Możecie kupować, sprzedawać oraz wystawiać własne oferty kupna i sprzedaży – krótko mówiąc, działa to jak połączenie domu aukcyjnego z tablicą ogłoszeń.
Trzeba zaznaczyć, że jednocześnie stare metody handlu nie zostały usunięte – nadal można wystawić własny kramik czy przeprowadzić wymianę bezpośrednią, jeśli ktoś woli role-play handlarza z własnym sklepem. Jednak dla większości sytuacji w większym mieście Marketplace będzie pierwszym wyborem, bo po prostu oszczędza czas.
Warto wspomnieć, że walutą w obiegu jest Hex Coin, zdobywana głównie poprzez zadania od NPC i handel. Co ciekawe, twórcy postawili na otwartą gospodarkę – nie ograniczają graczom możliwości handlu walutą czy surowcami między sobą. Oznacza to, że ceny dyktuje rynek graczy, a ewentualne próby monopolizacji czy spekulacji mają być równoważone przez sam system zadań (przez ich losowość i limit odświeżania). BitCraft to w dużej mierze symulacja prawdziwej ekonomii, gdzie popyt i podaż wynikają z potrzeb graczy, a nie narzuconych sztywno cen przez NPC, albo twórców jak to w różnych MMORPG bywa.
Walka – proste początki (Slayer)
Choć BitCraft to przede wszystkim sandbox społeczno-ekonomiczny, to w ostatnich miesiącach gra została wzbogacona o aktywności dla agresywniejszych graczy. Walka (umiejętność Slayer) istnieje w grze, ale od początku była traktowana jako dodatek do budowania świata, a nie główny cel. Nie oczekujcie tu rozbudowanych rajdów czy PvP – progresja postaci opiera się bardziej na rzemiośle i budowaniu cywilizacji niż na zabijaniu potworów. Niemniej, twórcy zdają sobie sprawę, że skoro już walka jest, to musi sprawiać frajdę.
Aktualny system walki jest dość prosty, ale ciągle rozwijany. W świecie BitCrafta natkniesz się na różne stworzenia – agresywne potwory mogą zaatakować twój obóz, napaść cię w trakcie eksploracji lub strzec cennych surowców w dziczy. Cała walka opiera się o proste statystyki bojowe postaci obejmują m.in. Siłę ataku, Pancerz, Celność oraz Uniki. Gdy używacie poszczególnych umiejętności to wpływają one właśnie na owe statystyki, więc nie ma tutaj skomplikowanych i złożonych rotacji rodem z World of Warcraft.
Rozwijając umiejętność Slayer, stopniowo zyskujemy dostęp do lepszego ekwipunku i nowych wyzwań PVE. Im wyższy poziom “pogromcy potworów”, tym potężniejsze bestie możemy pokonać i tym więcej stylów walki opanujemy.
Na ten moment walka w BitCraft jest całkowicie PVE – twórcy długo nie mogli się zdecydować, czy dodawać PvP, ale obecnie wiemy, że nie ma otwartego PvP w świecie gry (poza ewentualnymi pojedynkami dla zabawy). Zamiast tego konflikty między graczami rozgrywają się na poziomie rywalizacji osad i Imperiów (o tym za chwilę) lub konkurencji ekonomicznej. Jeśli więc szukasz MMO nastawionego na ciągłą młóckę potworów i graczy, BitCraft może wydać ci się zbyt spokojny. To gra, gdzie walka jest środkiem do celu (ochrony osady, zdobycia surowców), a nie celem samym w sobie.
Ekwipunek i tier’y – postęp wyposażenia
Sprzęt w BitCraft dzieli się na tier’y jakościowe (poziomy zaawansowania) oraz rarity (rzadkość). W miarę jak rozwijamy swoje profesje i umiejętności, zyskujemy dostęp do nowych narzędzi, broni i pancerzy wyższych tierów. Gra została zaprojektowana w oparciu o „wspinaczkę po szczeblach” contentu – zdobywasz lepszy kilof, żeby móc wydobyć twardszy kamień; z tego kamienia budujesz lepsze warsztaty, które pozwolą wytwarzać jeszcze lepsze narzędzia… i tak dalej. W dodatku często będą potrzebne inne profesje i tu znowu przypomnę o Discordzie AlterMMO, który może Wam w tym pomóc.
Każdy kolejny tier znacząco zwiększa wydajność: wyższe tiery narzędzi pozwalają szybciej zbierać surowce, lepsze stoły rzemieślnicze odblokowują nowe receptury, a wyższy tier osady pozwala utrzymać więcej budynków.
Dodatkowym smaczkiem jest system rzadkości przedmiotów. Otóż narzędzia, zbroje i bronie mogą występować w różnych rarity – np. pospolite, rzadkie, epickie itd. Wprowadzono mechanikę ulepszania rzadkości i macie na to szansę przy każdym przejściu do kolejnego tieru. Może się więc okazać, że nawet narzędzia niskiego tieru będą pożądane, jeśli będziecie mieli szczęście i znacząco zwiększycie ich rzadkość.
Dodatkowo twórcy zaprojektowali crafting tak, by wyższe tiery wymagały materiałów z poprzednich – np. żeby wykonać deskę Tier 3, potrzebujesz desek Tier 2 i surowca Tier 3. Powoduje to cyrkulację dóbr na każdym poziomie – nawet początkujący rzemieślnik robiący przedmioty Tier 1 znajdzie nabywców, bo jego produkty będą składnikami wyrobów Tier 2 itd. Każdy wkład, nawet na niższym poziomie, dokłada cegiełkę do rozwoju najwyższych tierów, więc nawet gracze z ograniczonym czasem powinni być istotną częścią łańcucha crafitngowego.
Osady i Imperia – od samotnej chatki po imperatorskie sztandary
Cała zabawa w BitCraft kręci się wokół osad (settlements) zakładanych przez graczy oraz Imperiów tworzonych przez grupy osad. Osadę może założyć każdy – nawet samotny wilk na odludziu. Wystarczy znaleźć dogodne miejsce i postawić claim totem oznaczający twoje terytorium. Od tego momentu masz własny kawałek świata, który możesz zabudować. System claimów pozwala przydzielać prawa dostępu innym, więc do swojej osady możesz zaprosić przyjaciół lub nowych mieszkańców. Może to być twoja samotnia albo miasteczko setek graczy, jeśli zdołasz tylu zrekrutować i odpowiednio rozwiniesz totem.
Rozbudowa osady odbywa się w tierach – aby osada awansowała na kolejny poziom, jej mieszkańcy muszą zrealizować określone cele: dostarczyć materiały, zbudować wymagane budynki, rozwinąć wszystkie kluczowe profesje. To naturalny próg, który zachęca do współpracy: im wyższy tier osady, tym większe wymagania surowcowe i specjalistyczne. Na przykład, żeby z małej wioski zrobić osadę Tier 2, potrzeba już nie tylko chat i farm, ale np. kuźni, tartaku i magazynów, a do tego zasilania osady odpowiednim materiałami. Samotny gracz też może to osiągnąć, ale zajmie mu to dużo czasu – szybciej pójdzie w grupie, gdzie każdy skupi się na swojej profesji. Dzięki temu BitCraft naturalnie tworzy społeczności – gra się wygodniej, gdy podzielimy się rolami i razem dźwigniemy ciężar utrzymania wioski.
Gdy osada się rozrośnie, może stanąć przed decyzją: dołączyć do Imperium albo założyć własne. Imperium w BitCraft to zrzeszenie osad pod wspólnym sztandarem – coś w rodzaju sojuszu/królestwa graczy. Imperium może założyć lider osady, o ile spełni określone warunki. Do Imperium mogą dołączać kolejne osady. Przynależność do Imperium nie wpływa na zarządzanie twoją osadą – to bardziej sojusz polityczny i estetyczny niż mechaniczna kontrola. Członkowie Imperium zyskują dostęp do czatu imperium, mogą nosić jego barwy i wspólnie zdobywać terytoria na mapie
No właśnie, Imperia to także walka o terytorium na mapie świata. Służą do tego Watchtowery (wieże strażnicze) – struktury stawiane przez Imperium, by zaznaczyć kontrolę nad danym obszarem. Każda wieża pokrywa pewien promień mapy i jeśli dwa Imperia rozprzestrzenią się w to samo miejsce, tworzy się strefa sporna (żadne nie ma pełnej kontroli). Imperium nie zabrania jednak budowania innym graczom na swoim terytorium – to bardzo ważne. Tereny Imperiów nie działają jak claimy: nie blokują niczyjej swobody budowy ani dostępu do surowców. To czysto symboliczne “władanie” jak granice państw – inni mieszkańcy świata mogą nawet nie odczuć, że żyją na ziemi konkretnego Imperium.
Cała idea Imperiów ma charakter głównie prestiżowy i społecznościowy. Nie dostajesz +5 do obrażeń za bycie cesarzem ani ekstra surowców za duże terytorium. Nagrodą są korony, tytuły, unikatowe peleryny i oczywiście satysfakcja z widoku twojego herbu powiewającego na połaci mapy.
Mówiąc o Imperiach nie można pominąć warstwy estetycznej. Każde Imperium może zaprojektować własny sztandar i herb dzięki nowemu systemowi flag. Herb Imperium pojawia się na budynkach należących do jego osad oraz na pelerynach członków Imperium.
Monetyzacja – Early Access, waluta premium i potencjalne P2W?
BitCraft będzie płatny we wczesnym dostępie (Early Access) na Steam – gra kosztuje 30 dolarów. Wczesny dostęp startuje 20 czerwca. Docelowo plan zakłada, że po premierze pełnej wersji stanie się free-to-play, ale to okaże się w przyszłości. Warto zaznaczyć, że Early Access to w praktyce wciąż nieukończona produkcja – twórcy nie wykluczają wipe’a serwera, czyli wyczyszczenia postępów, jeśli będzie to konieczne w trakcie testów. Trzeba się więc liczyć z tym, że nasza cywilizacja może zostać zresetowana przed oficjalną premierą.
Model biznesowy BitCraftu opiera się na walucie premium zwanej Hexite Shards. Shardsy można kupić za prawdziwe pieniądze i wydawać w item shopie gry. Twórcy przekonują, że waluta premium służy głównie kosmetyce:
- Tworzenie własnych herbów i sztandarów Imperium
- Stawianie kosmetycznych dekoracji imperialnyc
- Zakup Hexite Capsules potrzebnych do obrony i podboju terytoriów Imperium
- W przyszłości: dodatkowe skórki budynków, ścieżek, efektów oraz kosmetyki dla postaci
Choć większość to ozdobniki, Hexite Capsules wpływają na rozgrywkę Imperiów. Dodatkowo Hexite Shards są przedmiotem handlu między graczami – można je wymieniać na zwykłe monety Hex Coin lub inne dobra u graczy. Twórcy świadomie na to pozwalają w imię wolnego rynku. Prawda jest jednak taka, że gracze mogą kupić Shardsy, wymienić u innych na surowce i błyskawicznie zbudować cokolwiek im się tam zamarzy.
Oczywiście część elementów będzie wymagała również odpowiednich umiejętności przed odblokowaniem, jednak niewątpliwie Shardy mogą wpłynąć na przyspieszenie rozwoju postaci.
Open Source – kod źródłowy gry dla społeczności
Ciekawostka technologiczna: Clockwork Labs postanowiło udostępnić kod źródłowy BitCrafta jako open-source. To posunięcie wręcz bezprecedensowe w świecie komercyjnych MMORPG – zazwyczaj studia strzegą kodu jak oka w głowie. Twórcy BitCrafta mają jednak ku temu kilka powodów. Przede wszystkim, chcą pomóc innym deweloperom indie w tworzeniu MMO – BitCraft powstawał 7 lat i pokonał masę technicznych przeszkód, a teraz jego kod może służyć za przykład innym. Udostępniając kody źródłowe, ekipa liczy też na wsparcie społeczności w wyłapywaniu bugów i dodawaniu nowych pomysłów. Być może pojawią się fanowskie mody czy narzędzia usprawniające rozgrywkę, a może cheaty i boty, które tą rozgrywkę zniszczą. Niestety kij ma dwa końce.
Kolejnym powodem jest fakt, że BitCraft działa w oparciu o autorską technologię SpacetimeDB. To nietypowe połączenie bazy danych i serwera gry, dzięki któremu ten jeden wspólny świat MMO w ogóle jest możliwy. Clockwork Labs jednocześnie rozwija BitCrafta i promuje SpacetimeDB jako produkt – a cóż lepiej zareklamuje silnik MMO niż pokazanie go od środka w działającym projekcie? Kod BitCrafta to jednocześnie pokaz użycia SpacetimeDB w praktyce. Dla programistów może to być cenna lekcja, a dla twórców – szansa na popularyzację ich technologii.
Oczywiście, open-source wcale nie oznacza, że każdy będzie mógł stawiać własne serwery BitCrafta i konkurować z oryginałem. Zasady licencji pozwolą Clockwork Labs zachować kontrolę nad oficjalną wersją gry i jej monetyzacją, a jednocześnie społeczność będzie miała wgląd w to, jak gra jest zbudowana. To ciekawy eksperyment transparentności. W świecie, gdzie wiele firm jest przerażona na myśl o ujawnieniu swojego sekretu, twórcy BitCrafta mówią: patrzcie, oto nasza praca – ulepszajmy ją razem. Pytanie do społeczności jak to wykorzysta.
Podsumowanie – ambitny MMORPG dla cierpliwych
BitCraft to ambitne MMORPG, które stawia na współpracę, kreatywność i długofalowy rozwój zamiast natychmiastowej akcji. Twórcy zaryzykowali odejście od utartych schematów MMO nastawionych na walkę – w BitCrafcie równie ważne (albo ważniejsze) jest uprawianie roli, budowanie osad i kształtowanie społeczeństwa.
Jeśli marzy ci się powolne rozwijanie wioski do rangi imperium wraz z innymi, to nasz Discord stoi otworem. Nie jest to jednak produkcja dla każdego.
Po pierwsze, to wciąż Early Access. Oznacza to, że gra ma braki w optymalizacji i QoL (Quality of Life). W wersji demo wielu graczy zgłaszało np. problemy z pamięcią czy spadki FPS.
Po drugie, trzeba lubić spokojniejsze tempo rozgrywki. Tutaj naprawdę dużą część czasu spędzisz na zbieraniu, wytwarzaniu i organizowaniu społeczności. Fani ciągłej walki i adrenaliny mogą się zwyczajnie nudzić. BitCraft celuje w graczy ceniących sandbox, roleplay, kooperację i osiąganie celów metodą małych kroków. Każdy dzień to może być drobny postęp: tu postawisz nowy budynek, tam ulepszysz narzędzie, gdzie indziej ugotujesz zupę dla współgraczy.
Podsumowując, BitCraft to projekt unikatowy, który ma szansę wypełnić niszę sandboxowego MMO o odbudowie cywilizacji. Z jednej strony oferuje ogrom możliwości i świeże podejście do progresji bez klas, z drugiej – mierzy się z typowymi problemami młodego MMO: balans, wydajność, zawartość endgame i monetyzacja muszą jeszcze zostać dopracowane. Na ten moment możemy powiedzieć, że założenia są ciekawe, wykonanie powoli posuwa się do przodu, ale ostateczny werdykt zależy od tego, jak gra rozwinie się w ciągu najbliższego roku. Trzymam kciuki gorąco kciuki za chłopaków i za to, żeby ich plan na monetyzację nie wymknął się spod kontroli.
Dajcie znać w komentarzach, co sądzicie o takim podejściu do MMO i czy jeseście chętni na wspólną giekrę 20 czerwca. A jeśli materiał się podobał, nie zapomnijcie o lajku i subie. Dziękuję za uwagę!
[…] Inwestuj w Taming (wierzchowce) i Sailing (łodzie) by skrócić czas dostaw. Teleport traktuj jako ekspresowe uzupełnienie. Solo start działa, lecz w Imperium szybciej osiągniesz wysokie tiery dzięki podziałowi ról i efektowi skali — zobacz też przegląd rozgrywki i logistyki. […]
[…] Chcesz zobaczyć przykłady współpracy między osadami? Sprawdź ten materiał o strukturach i strategiach dostępny w artykule. […]