Słyszeliście, że Amazon Games się ogarnęło i New World zmierza po TOP 1 MMORPG? To Wam powiem, że ktoś Was w ciula zrobił. Jednak trzeba przyznać, że może być ciekawie i nadchodzące nowości mogą graczy zainteresować. Zwłaszcza tych, którzy ostatni raz grali dawno temu. W tym filmie opowiem Wam co nowego, jak wrócić do gierki i czy sam planuję pograć. Bardzo dziękuję wspierającym na patronite i na tym kanale YouTube. Pozwala mi to na opłacenie licencji, kupno sprzętu i wygospodarowanie czasu. Dzięki!
► Tańszy New World Aeternum od partnera.
► Tańszy dodatek New World Powstanie Wściekłej Ziemi od partnera.
Zostaw łapkę, suba i komentarz. Nawet babcię możesz pozdrowić, a i tak wpłynie to pozytywnie na nasze zasięgi.
Jak zagrać w New World Nighthaven?
Nighthaven to darmowe rozszerzenie do New Worlda, więc jeśli graliście niedawno w New Worlda to nowościami, o których zaraz opowiem, możecie się cieszyć bez żadnego zaangażowania finansowego.
Jeśli ostatnio graliście w okolicach premiery New Worlda albo po prostu dawno temu, to prawdopodobnie posiadacie tylko podstawkę i żeby cieszyć się najnowszą aktualizacją, to musicie zakupić dodatek Rise of the Angry Earth. Taniej kluczyk na Steama możecie zgarnąć na ► Instant Gaming, ale z racji ostatniego hype’u na powrót do NW klucze szybko znikają.
Jeśli w New Worlda dopiero chcecie zagrać po raz pierwszy, to musicie kupić cały pakiet zwany New World Aeternum – zawiera się w nim podstawka oraz wspomniany dodatek Powstanie Wściekłej Ziemi. Ten pakiet również możecie wyhaczyć na ► Instant Gaming, ale tutaj też trzeba mieć farta, żeby wyhaczyć kluczyk. Możecie sprawdzić czy jest dostępny klikając w linka w przypiętym komentarzu.
Alternatywą jest poczekać na przecenę na Steamie, ale niestety jesienna wyprzedaż nie przyniosła obniżki na New Worlda i prawdopodobnie przecena pojawi się, gdy hype już nieco opadnie.
Co nowego w Nighthaven?
Sezon 10 Nighthaven zadebiutuje 13 października i będzie darmowy dla wszystkich posiadaczy New World: Aeternum (czyli podstawki z dodatkiem). A co wniesie? Całkiem sporo: nową strefę z wątkiem fabularnym, nowy tryb PvE, nową mapę PvP, świeży 10-osobowy rajd oraz gruntowne zmiany w endgame (m.in. podniesienie maksymalnego poziomu postaci do 70 i Gear Score do 800).
Nowa strefa: Nighthaven
Nighthaven to starożytna, mroczna kraina, przez lata odcięta od reszty Aeternum z woli potężnego króla. W nowej strefie czekają na nas nawiedzone lasy, zamki i ruiny pełne tajemnic. Mieszkańcy Nighthaven to m.in. wampiry różnych klas – od prymitywnych bestii opętanych żądzą krwi, po wyniosłe i przebiegłe arystokratyczne potwory nocy. Po ciemnych kniejach krążą też maszkary będące mixem ludzi i zwierząt, ostatnio coraz śmielsze i stanowiące poważne zagrożenie. Natkniemy się również na pewnych romów, żyjących w bliskim kontakcie ze starożytną magią… Ale bądźmy szczerzy – kogo interesuje fabułka w MMORPG?
Przechodząc do konkretów: w grze pojawi się około 20 nowych rodzajów stworów do pokonania. Po narzekaniach z premiery (gdy unikalnych przeciwników mieliśmy raptem z dziesięć typów) dodanie dwudziestu nowych przy darmowej aktualizacji brzmi nieźle. Jest jednak pewien haczyk… ale o tym za chwilę.
Wspomniane wampiry mają za to bardzo ciekawą mechanikę. Wyobraźcie sobie, że wampir wyższej klasy może pochłaniać wampiry niższej klasy, aby się wzmocnić. Kojarzycie system Nemesis z gier o Władcy Pierścieni, gdzie pokonani orkowie wracali silniejsi? Twórcy New World tłumaczą, że to dopiero eksperymentalne podwaliny nowego systemu. Miejmy nadzieję, że rozwiną go w przyszłości, bo dynamiczne ewoluowanie potworów brzmi co najmniej intrygująco.
Nighthaven to największa kraina, jaka dotąd powstała w New World, i zarazem najbardziej wertykalna. Możemy wspinać się na górskie szczyty, eksplorować rozległe podziemia, a nawet zapuścić się w podwodny świat. Wygląda na to, że twórcy próbowali tu pożenić klasyczną eksplorację rodem z singlowych RPG (interaktywne otoczenie – spadające żyrandole, zrywane pajęczyny itp.) z labiryntem ciasnych katakumb rodem z dungeon crawlera. Czekają nas zagadki z kartami tarota, platformy ułatwiające skakanie oraz pewnie inne środowiskowe niespodzianki.
Brzmi to wszystko całkiem nieźle, chociaż moim zdaniem w Nighthaven panuje lekki miszmasz stylistyczny, a część nowych stworów to po prostu reskiny znanych mobów ze starych map. Zobaczymy, jak przyjemna będzie eksploracja – warto podejść do niej na luzie i nie googlować każdej pierdoły, tylko czasem ruszyć własną głową.
Nowy rajd: Wyspa Nocy
Wyspa Nocy to drugi w historii New World 10-osobowy rajd, przeznaczony dla nieco bardziej doświadczonych graczy. Jako lokację obrano niegdyś wspaniałe królestwo, którego mieszkańcy popadli w obłęd i stali się tzw. Zagubionymi. Zaczynamy w dokach i wspinamy się na sam szczyt wyspy, po drodze pokonując trzech potężnych bossów oraz ich świtę. Co ważne, mechaniki podczas rajdu mają się nieco zmieniać przy kolejnych podejściach, żeby przełamać rutynę.
Sam rajd będzie wymagał niezłego zgrania drużyny, ale niekoniecznie ścisłego trzymania się utartych schematów. Oczywiście potrzebujemy tanka i healera, lecz twórcy zapewniają, że nie musimy grać pod oklepane meta buildy. Innymi słowy – nawet mniej standardowe kompozycje powinny dać radę.
Jeśli uda nam się ukończyć rajd, poza standardowym lootem czekają na nas unikalne nagrody: dwa wierzchowce oraz tajemnicza czapka. Szansa na drop tych rarytasów to zaledwie 0,5%, więc trochę się trzeba będzie nafarmić.
Warto też wspomnieć o zniesieniu limitów na aktywności PvE – możecie teraz spamować lochy i rajdy ile dusza zapragnie, bez dziennych czy tygodniowych ograniczeń. Wydaje się to być słuszną decyzją. W końcu czemu zabraniać ludziom robić to, co sprawia im frajdę? Jeśli limity miały powstrzymać spoceńców przed szybkim wygearowaniem i psuciem rynku, to i tak były bez sensu – hardkorowi gracze farmili na altach. Koniec końców najbardziej poszkodowani byli zwykli gracze, którzy chcieli się po prostu dobrze bawić.
Proceduralnie generowane lochy (Katakumby)
Kolejną nowością PvE są Katakumby – zupełnie nowy rodzaj wyzwania dla maksymalnie trzech graczy. Co ważne, możecie wejść tam nawet solo, a system dobierze resztę ekipy w trakcie (o ile ktoś się akurat zapisze). Katakumby to proceduralnie generowany loch, w którym walczymy z hordami rozmaitych przeciwników i bossów, zdobywając po drodze unikalne ulepszenia postaci dostępne tylko w tym trybie. Cel jest prosty: wydostać się z katakumb ze zebranym skarbem przed upływem czasu (mamy na to 30 minut). Po pokonaniu każdego bossa musimy zdecydować – zapuszczamy się dalej po większe nagrody czy wycofujemy się na powierzchnię, póki czas pozwala? Im głębiej wejdziemy, tym trudniej… ale za to bardziej opłacalnie.
Ten tryb to miks roguelike’a z tzw. extraction. Podobne pomysły pojawiły się choćby w World of Warcraft, gdzie taka zabawa znudziła się graczom po zaledwie kilku podejściach. W przypadku New World wszystko zależy od różnorodności przeciwników i wyzwań. Sam schemat przemierzania kolejnych losowo generowanych komnat (jak na filmie) jest dość oklepany i na pewno nie dorówna ręcznie zaprojektowanym lochom.
Nieco urozmaicić rozgrywkę mogą Aspekty – specjalne wzmocnienia zdobywane podczas wyprawy przez Katakumby. Przykładowo, jeśli trafimy na aspekt zamiany ról, mag może tymczasowo stać się tankiem, a DPS zacznie leczyć poprzez zadawanie obrażeń. Brzmi ciekawie, ale pamiętajmy, że w roguelike’ach takie ulepszenia potrafią wywrócić rozgrywkę do góry nogami (ekran ocieka efektami, postać dostaje absurdalne moce itp.). Tutaj, jako że to MMORPG, trzeba dbać o balans i ekonomię. Żadnych totalnie przegiętych kombinacji raczej nie uświadczymy – a przez to całość może finalnie wypaść trochę… nudno.
Mimo wszystko Katakumby zapowiadają się na całkiem elastyczny tryb. Macie wolny wieczór we trójkę i nie wiecie, co robić? Bez względu na Wasze role możecie wskoczyć do Katakumb i po prostu się pobawić. Jako wypełniacz kontentu może to spełnić swoje zadanie.
Zmiany w endgame i progresji
Wraz z Nighthaven następuje podniesienie maksymalnego poziomu do 70, a maksymalny Gear Score wzrasta do 800. Zmian w systemie ekwipunku jest przy tym sporo. Nawet stary, wysłużony sprzęt będziecie mogli podciągnąć do nowego maksimum za pomocą Odłamków Umbralu. Część z Was pewnie się ucieszy… ja jednak widzę tutaj ogromny problem.
Do tej pory ekonomia New World ożywała na chwilę właśnie przy zwiększeniu limitu wyposażenia – większość graczy musiała wtedy wymienić gear, więc rósł popyt na nowe przedmioty. Teraz taki „reset” zostanie mocno ograniczony, bo skoro można podbić stary ekwipunek do nowego capu, mało kto ruszy na zakupy. New World wciąż nie ma żadnych sensownych gold sinków (mechanizmów usuwających przedmioty lub złoto z obiegu). Jeśli więc gracze nie będą musieli pozbywać się zużytego sprzętu, rynek może bardzo szybko paść. Wystarczy wyprodukować dobry gear na starcie sezonu, wyekwipować nim graczy i… kaplica. Handel zamiera – chyba że dopisze napływ świeżej krwi, czyli nowych graczy.
Na szczęście pojawia się nowy typ przedmiotów – talizmany, które wkładamy w puste gniazda ekwipunku. Talizmany występują w trzech rodzajach: ofensywne, defensywne oraz wspierające umiejętności. Każdym typem zajmują się trzy inne profesje rzemieślnicze . Powinno to dać crafterom nieco nowego zajęcia… przynajmniej na jakiś czas.
Wprowadzone zostaną też zestawy ekwipunku dające bonusy za kompletowanie kilku elementów. Przykładowo zestaw dla harpaganów, powoduje, że im więcej części nosisz, tym większe obrażenia zadajesz i otrzymujesz. Przy pełnym komplecie HP będzie nawet stopniowo spadać, aż do pewnego minimalnego poziomu. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by mieszać elementy różnych zestawów i kombinować po swojemu.
Jeśli nie jesteście obeznani z New World, nie będę Was zanudzał detalami itemizacji. W skrócie: dostajemy większe możliwości kombinowania z ekwipunkiem, a część obligatoryjnych wcześniej perków i atrybutów wbudowano bezpośrednio w postać. Teoretycznie powinno to nieco odchudzić metę i dać pole do popisu mniej typowym buildom. Z drugiej strony, dodatkowe opcje ulepszania i tuningowania gearu (talizmany, klejnoty, podbijanie GS-u itp.) sprawią, że popyt na nowe przedmioty może mocno spaść. Wcześniej sporo materiałów szło w piach, gdy wytworzony item okazywał się kiepski – teraz wiele można „naprawić” dokładając talizmany czy kamyki.
Warto dodać, że solidny sprzęt wypada teraz ze wszystkich rodzajów aktywności – czy to Katakumby, rajdy, czy nawet PvP. A w lochach najwyższego poziomu możecie zdobyć przedmioty z aż czterema gniazdami, które wypełnicie miłością.
Nowa mapa PvP
Nowa mapa PvP nosi nazwę Wieża – to gotycka forteca na szczycie góry, zaprojektowana jako pole bitwy do trybu Outpost Rush. Mamy tu walki na trzech poziomach wysokości. Mapa jest bardzo pionowa: znajdziemy platformy do skakania między kondygnacjami oraz ukryte podziemne przejścia prowadzące do kopalń i aren z potworami. Standardowo chodzi o przejmowanie trzech punktów, ale tym razem bitwy toczą się zarówno na szczycie zamku, jak i głęboko pod ziemią. Przyjemna odmiana, którą gracze mogli przetestować pod koniec września.
Czy warto wrócić do New World?
Jeśli nigdy nie graliście w New World, to raczej warto dać grze szansę. Oczywiście może się okazać, że to nie Wasze klimaty – wszystko zależy od gustu. Ale jeśli lubicie ładną grafikę, cenicie PvP, chcecie prawdziwego action combat i nie tolerujecie chamskiego P2W, to New World może Wam przypaść do gustu (zakładając, że Nighthaven będzie trzymać poziom – z tym bywało różnie).
Jeśli ostatni raz graliście rok czy dwa lata temu (np. jeszcze przed dodatkiem Powstanie Wściekłej Ziemi), to również warto zajrzeć. Przez ten czas sporo się pozmieniało, a do tego dochodzą nowości z Nighthaven – będzie co odkrywać.
Jeśli natomiast graliście stosunkowo niedawno (powiedzmy kilka miesięcy temu) i odłożyliście New World z braku zajęcia, to cudów bym się nie spodziewał. Nighthaven nie zmienia tej gry fundamentalnie. Dostaniemy po prostu więcej tego samego (plus kluczowe zmiany w ekwipunku), ale to wciąż ta sama produkcja. Istnieje spora szansa, że ekonomia po aktualizacji będzie wyglądała jeszcze gorzej niż zaraz po dodatku Powstanie Wściekłej Ziemi. Jasne – jeśli macie czas i chęci, możecie sprawdzić nowości (to nic Was nie kosztuje, o ile macie już grę). Jednak najpewniej skończy się tak jak ostatnim razem: pobawicie się chwilę i znowu odstawić tytuł na półkę.
Ja osobiście planuję pograć (wracam na serwer Bifrost). Nie tknąłem New Worlda od dwóch lat, więc jestem prawie pewien, że czeka mnie sporo frajdy – ewentualnie okraszonej drobnymi bugami i kiepską optymalizacją, ale zobaczymy. Wszystko wyjdzie w praniu na moich streamach na Twitchu, na które serdecznie zapraszam.
Nie mam jednak wygórowanych oczekiwań co do tak zwanego wielkiego powrotu. Te wszystkie doniesienia o kolejkach do New World (wynikające swoją drogą z ograniczonej liczby serwerów) traktuję z przymrużeniem oka. Potrzeba czegoś więcej niż jedna aktualizacja – i to na razie aktualizacja tylko na papierze – żeby faktycznie wskrzesić tę grę. Zobaczymy, jak technicznie Amazon Games udźwignie Nighthaven.
Na koniec dajcie znać w komentarzu, czy planujecie powrót do gry, czy może gracie cały czas. Jeśli szukacie tańszego klucza, pamiętajcie sprawdzić ► Instant Gaming – być może tam znajdziecie New Worlda w promocji. Dzięki za poświęcony czas!
Jak mój mąż wrócił:
Myślałam, że straciliśmy się na zawsze, ale miłość odnalazła drogę powrotną. Po pięciu latach rozłąki, mój mąż i ja jesteśmy znów razem, dzięki pomocy dr. Ogundele, wspaniałego czarodzieja. Skontaktuj się z nim przez WhatsApp lub Telegram: +27638836445. Ten człowiek zna rozwiązanie wielu problemów życiowych. Skontaktuj się z nim już dziś, ponieważ przywrócił mi mojego męża w ciągu 24 godzin po naszym rozstaniu. Nigdy nie trać nadziei.
Giulia Ranvic